poniedziałek, 30 kwietnia 2007

Kawały i dowcipy o wojsku

Kawały i dowcipy o wojsku Kabaret Moralnego Niepokoju  Komisja wojskowa Legionowo

-Po co żołnierz ma płaszcz? -Po kolana -Co żołnierz ma w spodniach? - Żołnierz ma w spodniach chodzić. -A co ma żołnierz w szafce? -Porządek -Co żołnierz je? -Żołnierz je obrońca ojczyzny. -Od kiedy żołnierz może używać broni? -Od wtedy, gdy Bronia skończy 16 lat - Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho? - Będę gorzej -słyszał, obywatelu sierżancie! - Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho? - Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie! -Czym żołnierz myje zęby? Żołnierz myje zęby czym prędzej. - Sierżant! Jeszcze raz sprawdźcie akta osobowe rekruta Iwanowa. On po każdym szkolnym strzelaniu on ściera odciski palców na kolbie. -Co ma żołnierz pod łóżkiem? -Posprzątać - Kapral pyta szeregowca: - Z czego zrobiona jest lufa karabinu? - Ze stali. - Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu? - Też ze stali - Źle. - Dlaczego źle? - Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materiału" Sierżant wyjaśnia żołnierzom prawo ciążenia: - Jeśli rzucimy kamień do góry, to musi spaść z powrotem, zrozumiano? - A co będzie, obywatelu sierżancie, jeśli kamień spadnie do wody? - Nie zadawajcie głupich pytań, szeregowy Kowalski. Jesteście w artylerii, a nie w marynarce! - Odbywa się szkolenie. Kapral daje komendę: - Maski założyć - Maski zdjąć - Maski założyć - Maski zdjąć - Kowalski, dlaczego nie zdjąłeś maski? - Zdjąłem, obywatelu kapralu! - Kowalski ale mordę to ty masz ! -Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy gdy kapral powie : - Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu. -Wrócił żołnierz z tygodniowej przepustki. Generał pyta go: - No i jak tam na przepustce? - Wspaniale, panie Generale. Przez cały tydzień się kochałem. - No siadajcie i opowiadajcie. - Niestety nie mogę, panie Generale... Kawały i dowcipy o wojsku

sobota, 28 kwietnia 2007

Kawały i dowcipy o policjantach

Kawały i dowcipy o policjantach

Wpada zomowiec do domu, zagląda do lodówki i pałuje żonę. Żona przerażona następnego dnia wymyła lodówkę. Zomowiec wpada, zagląda do środka i znów pałuje żonę. Przez parę dni biedna żona próbowała wszystkich środków, żeby nie denerwować męża. Wypakowała lodówkę jedzeniem, ale nic nie pomagało. Któregoś dnia kiedy mąż ją pałą okładał, zapłakana pyta o co mu w końcu chodzi? A zomowiec na to: "Ja Cię nauczę gasić światło w lodówce!"

Chodzi zomowiec dookoła latarni i raz po raz wali w nią pałą. Podchodzi do niego drugi i pyta:
- dlaczego tak walisz w tą latarnię?
- No bo jeszcze jakieś 20 latarni i będę w domu.

Przychodzi milicjant do sklepu i pyta:
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.

Pyta milicjant milicjanta:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No, tam..
- Kur..! Jak byłem tam to mi powiedzieli, że tu.

Za dziesięć minut dziesiąta, prawie godzina policyjna. Dwóch zomowców idzie ulica. Spotykają przechodnia. Jeden z nich zaczyna go bić pałą i kopać. Drugi pyta:
- Za co ty go właściwie bijesz?
- Ja go dobrze znam! On daleko mieszka. I tak nie zdąży!

Zomowiec nad rzeką paluje z zapałem żabę. Podchodzi do niego jakiś starszy facet i pyta:
- Co pan pałuje tą biedną żabę? Nic panu nie zrobiła! A zomowiec na to:
- Nie dość że w moro, to jeszcze podskakuje!

Milicjant leży z uchem przy chodniku. Przechodzień pyta:
- co panu jest, panie władzo? Milicjant:
- płyt słucham.

Przychodzi milicjant do księgarni i pyta:
- Czy jest Pan Tadeusz? Sprzedawczyni woła na zaplecze:
- Panie Tadziu, przyszli po pana!...

Kawały i dowcipy o policjantach

Bestsellery Amazon

Bestsellery Amazon
Bestsellery Amazon