MAŁY DOMEK W KARKONOSZACH
Wycieczka przyjechała do bacy posłuchać jak gra na kobzie. Weszli na wielką górę. Pytają się go:
- Baco gracie na kobzie?
- Nie.
- A wasza żona, czy dzieci?
- Nie.
- A może macie brata, co gra na kobzie?
- Nie.
Zrezygnowana wycieczka schodzi z góry. Są już prawie na dole. Nagle baca woła:
- E, wycieczka!!!
Uczestnicy wycieczki ostatkami sił wdrapują się na górę. Są już na szczycie.
- Ja wam chciałem powiedzieć że jeszcze mam teścia, ale on też nie gra na kobzie!!!
- Baco napisaliśćie donos!
- Ni, do wos nie pisołem.
Przychodzi turysta do bacy na Polanie Chochołowskiej:
- Baco, macie tu wrzątek?
- Jest, ino zimny.
- Baco, co robicie?
- A nic takiego, piore tylko kota.
- Kota? Przecież kota się nie pierze.
Na to Baca:
- A co wy tam turysto wicie, kota się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy:
- A nie mówiłem, że kota się nie pierze?!
Wieczorem pod domem bacy słychać głos:
-Baco! Potrzebujecie drzewa!
-Nie! Nie potsebuja!
Baca wyłazi rano na podwórze - patrzy drzewa ni ma...

Pijany baca wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
Ta podchodzi i załamuje ręce.
- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
***
W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?
***
Kabaret pirania - kawały o bacy Video z YOUTUBE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz